Kazimierz robi skok na unijną kasęPaweł Grzegorczyk Turystyczne miasteczko nad Wisłą jest o krok od podpisania umowy na dofinansowanie renowacji zamku i baszty. W grę wchodzi blisko 5 mln zł. Na tym nie koniec. W kolejce czekają już następne projekty. Na odnowę sztandarowych zabytków gmina Kazimierz wyda około 6 milionów 900 tysięcy złotych. 4 miliony 800 tysięcy samorząd otrzyma ze środków unijnych. Lada dzień zostanie podpisana umowa na dofinansowanie tych inwestycji w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego. Zamek i baszta, najstarszy zabytek Kazimierza, nie były remontowane od kilkudziesięciu lat. Mury są już w tak złym stanie, że w ciągu kilku lat mogłyby się rozpaść. – To bardzo poważna sprawa. Musimy zabezpieczyć je przed degradacją. Ta inwestycja ma dla nas niemal historyczne znaczenie – cieszy się burmistrz Grzegorz Dunia. Prace rozpoczną się jeszcze w tym roku, a oprócz górujących nad miasteczkiem ruin, zagospodarowania doczeka się całe Wzgórze Zamkowe, które zostanie gruntownie przystosowane dla potrzeb turystycznych. – To nasze perełki. Dobrze, że w końcu wasze władze to dostrzegły. Szkoda tylko że tak późno – mówi Jacek Czech, turysta z Warszawy. Miasto zainwestuje również w inne, najchętniej uczęszczane przez turystów miejsca. Wspólnie z Puławami i Janowcem gmina zamierza realizować projekt zagospodarowania nabrzeża Wisły. Na pierwszy ogień pójdzie przystań wiślana dla małych jednostek, ma być zmodernizowana, nadwiślańska promenada (od parkingu do małej przystani) zostanie podświetlona, a w pobliżu przepompowni ścieków przy ul. Senatorskiej zaplanowano nową miejską toaletę. Z kolei, u podnóża wału od strony miasta zostanie uporządkowana zieleń, powstaną nowe alejki, a nawet mała muszla koncertowa na niewielkie wydarzenia artystyczne. Całość będzie kosztować ponad 3 mln zł, a środki będą pochodzić z Programu Operacyjnego "Innowacyjna Gospodarka”. – To może być bardzo dla turystów ciekawa propozycja. Wieczorem ruch w tej części miasta praktycznie zamiera, a deptak tonie w ciemnościach. Czasami nasi goście spoza Kazimierza dziwią się, że dbamy tylko o Rynek, a to przecież również urocze miejsce – mówi Zofia Kwiecińska z Kazimierza. Dzięki unijnym środkom gmina zainwestuje również we własną infrastrukturę techniczną. W tym w wodociągi. Jeszcze kilka lat temu dostępu do sieci nie miało 6 na 15 okolicznych miejscowości. Do końca ubiegłego roku wybudowano 30 km wodociągu i rozpoczęto budowę kolejnych 20 kilometrów w Dąbrówce i Cholewiance. Także na pokrycie kosztów tej inwestycji połowę środków samorząd pozyskał z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. – Studnie wysychają, dlatego mamy nadzieję, że sieć rozwiąże te problemy – mówi Dunia. Artykuł zamieszczony w: "Dziennik Wschodni", 3 lutego 2010r. http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100202/PULAWY/604319283 |